Dolina Krąpieli
Dolina Krąpieli. Pozornie blisko cywilizacji (Stargard tuż tuż), w rzeczywistości - jakby poza światem... Zapraszam na zimową wycieczkę wzdłuż jej biegu.
Pierwsza próba jej zdobycia - latem, na MTB - zakończyła się fiaskiem. Istniejący tu rzekomo szlak turystyczny na sporej długości okazał się nieprzejezdny. Gęste powietrze, hordy komarów, nieprzebrane chaszcze, lepkie błoto i dziesiątki zwalonych drzew doprowadziły do szybkiej kapitulacji.
![]() |
| Wzdłuż Doliny Krąpieli przebiega znakowany czerwony Szlak im. Hetmana Stefana Czarnieckiego, wytyczony ongiś przez PTTK. Na znacznej jego części znakowanie jest w stanie fatalnym. W osadzie Bębnikąt, gdzie z drogi skręca się w las, by podążyć dalej dnem doliny, odnalezienie szlaku jest praktycznie niemożliwe - trzeba to zrobić na przysłowiowego czuja. Pomoże w tym np. aplikacja Mapy.cz lub przebieg trasy podany na stronie wedrujznami.pl. Nie oznacza to jednak, że da się go komfortowo przejść. Trasa jest fantastycznie zarośnięta. Stąd też późna jesień, zima i wczesna wiosna wydają się być tymi najlepszymi porami do jej przejścia. Oczywiście widzę w tym i zaletę - Dolina Krąpieli może sobie funkcjonować bez ekspansywnego ruchu turystycznego... |
Drugie podejście - zimą, na nogach - zakończyło się powodzeniem. Choć przy niezgorszym mrozie, to jednak z niesamowitą aurą towarzyszącą tej porze roku.
Pierwsza refleksja - przepiękny obszar. Prze-pięk-ny. Wspaniały. Meandrująca rzeka, urwiste zbocza, dzika przyroda. Brak ludzi. Jako bonus - imponujące swym założeniem grodzisko wczesnośredniowieczne. Fantastyczne dziedzictwo ówczesnej inżynierii.
Druga - życia nie starczy, by poznać wszystkie urocze zakątki Pomorza Zachodniego. Jest jeszcze tak wiele do zobaczenia... I absolutnie nie mam tu ma myśli popularnych miejsc z list rankingowych. Cuda kryją się daleko od szosy, w odległych wioseczkach, nieznanych lasach, za horyzontem. Tak jak ta dolina:
![]() |
| O rytach na drzewach, jako osobliwych źródłach historycznych, przeczytacie we wcześniejszym wpisie - polecam wyszukiwać i fotografować, bo znikają! |
![]() |
![]() |
![]() |
| Na końcu polecanej do przejścia trasy znajduje się kolejny fantastyczny punkt na historycznej mapie Pomorza Zachodniego - zamek w miejscowości Pęzino. Obiekt znajduje się w zbiorze tych najbardziej efektownych budowli tego rodzaju w naszym regionie, który wcale nie ma ich w nadmiarze. Zamek wzniesiony został przez joannitów na przełomie XIV i XV w. joannici. W swym założeniu wzorowany był m.in. na ich wcześniej powstałym obiekcie w Swobnicy. Dziś należy do prywatnych rąk, nie oferuje otwartego zwiedzania, można za to brać udział w organizowanych przez właściciela tematycznych wydarzeniach. |
...













Komentarze